Rynek restauracji i kawiarni to rynek z ogromną konkurencją i rynek trudny. Łatwo jest zdobyć klienta za pomocą specjalnych promocji, ale jeszcze łatwiej jest go stracić przez niski poziom obsługi lub serwowanych dań. Dla wielu restauracji ważnym celem jest rozszerzanie grupy docelowej o największej sile zakupowej. Klienci, którzy korzystają z promocji, nie są tak lojalni jak ci, których wartość zamówienia jest większa. Dlatego tak ważne są działania nie tylko sprzedażowe, ale też wizerunkowe, podkreślające jakość i kształtujące pewnego rodzaju charakter restauracji.
Kiedyś restauratorzy dysponowali kuponami promocyjnymi, reklamą w prasie, standami czy ulotkami. Dzisiaj,w erze digital, marketing staje się łatwiejszy, tańszy i, przede wszystkim, bardziej spersonalizowany. W numerze majowym pisałam o marketingu i sprzedaży na Facebooku oraz o budowaniu wizerunku za pomocą tego kanału.
Jeżeli mówimy o social mediowym menu, na pewno Facebook jest daniem głównym. Jednak tak jak każde danie główne jest otoczone przystawkami, tak samo Facebook nie powinien być podawany sam. To, jakie przystawki dobierzemy i w jaki sposób je wykorzystamy, powinno znaleźć od wieku grupy docelowej, charakteru restauracji oraz wielkości budżetu.

1. Google+ nie umiera!
O Google+ już od dawna mówi się, że kanał ten powoli odchodzi w zapomnienie. Jednak nie w przypadku restauracji! Kiedy klient chce znaleźć lokal w okolicy, często skorzysta z map Google. Po kliknięciu znacznika restauracji na mapie wyświetlają się adres, zdjęcie, godziny otwarcia oraz dane kontaktowe. Warto pamiętać o tych szczegółach i zadbać o to, aby profil restauracji na Google+ dostarczał wszystkie potrzebne klientom informacje. Google+ jest też miejscem, gdzie klienci zostawiają swoje opinie. Tutaj, podobnie jak na Facebooku, należy dbać o to, żeby każda opinia, dobra czy zła, otrzymała odpowiedź i jeśli trzeba, stosowne wyjaśnienie.

2. Instagramove love
Chociaż Facebook jest największym portalem społecznościowym, nie jest jedyny. W przypadku restauracji świetnym narzędziem budowania wizerunku jest również oparty na zdjęciach Instagram. Atrakcyjny wygląd potrawy może przyciągnąć do restauracji klientów, sprawić, że poczują do Ciebie miętę! Bardzo ważną cechą Instagrama jest to, że klienci sami wrzucają na te platformę zdjęcia z restauracji, w których bywają. W ten sposób stają się współtwórcami treści, które restauracja może wykorzystać repostując je za zgodą użytkownika. Przekaz jest bardziej naturalny i wzbudza zaufanie, ponieważ klienci wiedzą, że komunikaty nie pochodzą od właściciela lokalu, tylko od osób, które odwiedziły daną restaurację.

3. Snapchat
Ten nowy, ale niesamowicie szybko rosnący kanał szczególnie przypadł do gustu grupie wiekowej 13-24. Jeżeli dla restauracji jest to ważna grup docelowa, nie można wykluczyć tego medium ze strategii. Snapchat daje nam możliwość pokazania firmy i marki od środka, dodaje więc trochę pieprzu komunikacji. Można za jego pomocą pokazać restaurację dosłownie „od kuchni” – cały proces przygotowywania dań, sylwetki kucharzy i kelnerów. Snapchat może też służyć do organizacji konkursów – użytkownicy mogą wysyłać snapy z odpowiedziami na pytania, kreatywne zdjęcia czy rysunki. Można również oferować specjalne promocje jedynie dla obserwatorów (kody rabatowe zamieszczane na MyStory, które trzeba pokazać w restauracji).
W odróżnieniu od innych kanałów, Snapchat nie jest jeszcze mocno skomercjalizowany i dlatego odbierany jest socialkiwi przez użytkowników. Podczas gdy wszystkie reklamacje i zażalenia klienci wysyłają na Facebooka, na Snapchacie większość komunikatów jest pozytywna.

4. Inteligentne Wi-Fi
Sieć Wi-Fi w restauracji jest niezbędna jak sól w rosole. Klienci korzystają z portali społecznościowych, sprawdzają maila w oczekiwaniu na swoje zamówienie i używają komunikatorów do kontaktu ze znajomymi. Jeżeli właściciel udostępnia inteligentne Wi-Fi, może również zyskać korzyści z tej transakcji wiązanej. Podczas gdy klienci otrzymują darmową sieć, właściciele mogą zbierać o nich dane, analizować je i wykorzystać do budowania relacji za pomocą remarketingu czy mailingów ze specjalnymi promocjami. Jednym z takich narzędzi Wi-Fi marketingu jest np. Social WiFi, które pozwala kierować klientów z offline do online i odwrotnie, a do tego ma również wiele innych funkcjonalności, z których korzystają właściciele zarówno małych lokali jak i dużych sieci restauracji.

5. Zomato, TripAdvisor, Yelp
Czasem słodkie, czasem gorzkie, opinie o restauracji pozwolą skutecznie zniechęcić albo też zniechęcić klienta do jej odwiedzenia. Te portale typowo opiniotwórcze powinny być jednym z ważniejszych elementów zawartych w planie marketingowym restauracji. Właściciel restauracji, widząc zadowolonego klienta może poprosić do o pozostawienie oceny na jednym z portali. Może też w swoich mediach społecznościowych pochwalić się wysoką pozycją w rankingu.
Wymienione serwisy mogą być też cennym źródłem informacji dla właściciela. Jeżeli oceny nie są wysokie, może to oznaczać niski poziom satysfakcji z poziomu obsługi albo nieodpowiednią lokalizację. Pozostawione opinie klientów, choć czasem negatywne, powinniśmy brać sobie do serca jak dobre rady. Czasem rozwiązanie problemu jest bardzo proste, np. ponowne przeszkolenie pracownika czy zmiana oświetlenia mogą wpłynąć na zmianę nastroju panującego w restauracji.

6. Pokemon GO
Ostatnio popularna aplikacja Pokemon GO była zwykła grą, do czasu gdy coraz więcej biznesów zaczęło w niej odkrywać potencjał marketingowy. Co zrobić, żeby przyciągnąć graczy do swojej restauracji przy pomocy Pokemonów? Przede wszystkim trzeba sprawdzić, czy w okolicy naszego obiektu znajduje się PokeStop – jeżeli jest na tyle blisko, że zasięg dociera do restauracji, można przeprowadzić akcję z rozpuszczeniem Lure Module. W ten sposób sprawisz, że poważni 30-letni mężczyźni wyjdą z biurowców i przyjdą do Ciebie na lunch tylko dlatego, że są u Ciebie te wirtualne stwory. W czasie rozpuszczenia Lure Module może dodatkowo odbywać się w tle konkurs (kto złapie więcej pokemonów) lub akcja (pokaż nam screen pokemona i odbierz darmowy deser). Aplikacja Pokemon GO może w najbliższych miesiącach być dobrym „haczykiem”, który niczym smakowity zapach przyciągnie do Twojej restauracji nowych klientów – a kiedy już raz spróbują Twoich dań, mogą stać się stałymi bywalcami.

7. Blog i blogerzy
Chcesz pokazać swoim klientom coś więcej, edukować ich i budować zaufanie? Pomyśl o firmowym blogu. Od kilka już lat powtarza się, że kolejny rok będzie rokiem content marketingu i faktycznie – cały czas ten rodzaj marketingu ma tendencję wzrostową.
Klienci są coraz bardziej wymagający, mają świadomość tego, co jedzą i piją, dbają o to, żeby jedzenie było zdrowe i naprawdę smaczne. Chcą wiedzieć, jak było przygotowane i jakie składniki zostały wykorzystane. Można więc wykorzystać bloga do budowania ich zaufania poprzez pokazywanie krok po kroku, jak dania są przyrządzane, opisywanie składników i pochodzenia konkretnych dań. Można też pokusić się o posty na temat kultury kraju, którego kuchnię serwujemy. W przypadku restauracji ze zdrowym jedzeniem warto pomyśleć o tematach związanych z szeroko pojętym lifestylem, filozofią slow food czy sportem.
Oprócz własnego bloga, warto pomyśleć również o innych. Wielu blogerów kulinarnych i lifiestylowe’ych chętnie napisze recenzję Twojego lokalu, jeśli zaprosisz ich do siebie na kolację. W ten sposób fani blogera zainteresują się Twoim lokalem i, idąc za radą ulubionego autora, również Cię odwiedzą.

Autor: Magdalena Subdys